Szkoła na chwilę stała się naszym domem. Na jedną noc.
Siódma klasa rządziła się na nocowance szkolnej w ostatni piątek. Nie zabrakło spaceru po Darłówku, zabawy w chowanego (nawet nie przypuszczacie, gdzie można schować się w naszej szkole), nocy filmowej oraz wyjścia na pizzę do restauracji. A na śniadanko jedliśmy pyszny ….. serniczek od mamy Leny. Oj – bezsennie, ale cudownie było w tę noc.

